Człowiek a wszechświat

Człowiek a wszechświat

Prasóweczki Prasówki Warto przeczytać

Pytanie o kondycję człowieka we wszechświecie jest pytaniem natury egzystencjalnej. Ów problem próbował być rozwiązany przez wiele umysłów na przestrzeni dekad i wieków. Różni filozofowie podawali różne odpowiedzi dotyczące miejsca człowieka we wszechświecie. Problem ów dotyczy stosunku jednostki wobec rzeczywistości. Nie jest on łatwy do rozwiązania, ponieważ należy uwzględnić wiele światopoglądów i możliwości, które za nimi idą.

Człowiek a wszechświat

 

Myślicielem, który podał dość wyczerpującą odpowiedź na to pytanie był Blaise Pascal. Warto w tym kontekście przytoczyć jego słowa:
„Ostatecznie, bowiem czymże człowiek jest w przyrodzie? Nicością wobec nieskończoności, wszystkim wobec nicości, pośrodkiem między niczym a wszystkim.”

To zdanie stanowi centralną część jego filozofii, cała myśl Pascala opiera się na tym założeniu. Mimo, że myśl Kartezjusza była doceniona przez niego, to uważał on, że człowiek mimo wszystko nie jest w stanie ogarnąć rozumem otaczającej go rzeczywistości, gdyż jest zbyt przytłaczająca. Jednoczeście twierdził, że fundamentalną zaletą jest rozum. Stąd słynna sentencja, że człowiek jest wątłą trzciną, ale trzciną myślącą. To pozwala człowiekowi przeważać nad wszystkimi innymi bytami. Na tym polega między innymi wpływ kartezjańskiej myśli na Pascala. Trudno jednak nie zauważyć pewnego paradoksu, którego filozof był całkowicie świadomy. Człowiek jest wszystkim, a jednocześnie niczym – antropocentryzm, który zakłada jednocześnie marność człowieka. Ta myśl nie została jednak zbytnio wzbogacona o elementy religijne, bo Pascal, mimo swej religijności miał wątpliwości co do istnienia Boga. Stanowi to kolejny dowód na to, że ludzki umysł nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć.

Filozofem, który również odpowiada na to pytanie, ale w sposób o wiele bardziej zwięzły, jest Tomasz z Akwinu. Najpierw wypada jednak wspomnieć, że jego filozofia opiera się na konkretnych, logicznych przesłankach. Bardzo silny wpływ wywarła na niego myśl Arystotelowska, więc to tłumaczy jego zamiłowanie do konkretnego wnioskowania.
Według Akwinaty człowiek usytuowany jest po środku między światem materialnym, nieuduchowionym a światem metafizycznym. Poniżej bytu ludzkiego znajdują się rośliny, zwierzęta i wszelka nieuduchowiona materia. Podążając śladem Arystotelesa, człowiek – animal rationale znajduje się o stopień wyżej w hierarchii bytów. Dalej jest już świat metafizyczny – anioły i Bóg.
Jak widać, świat, który widzi Tomasz z Akwinu jest hierarchicznie uporządkowaną strukturą. Wynika to z jednego z pięciu dowodów na istnienie Boga. Mam na myśli o oczywiście dowód z doskonałości bytów. Wszystkie byty są niedoskonałe. Skutkiem tego musi istnieć byt doskonały, który Akwinata utożsamiał z Bogiem. Obowiązuje więc hierarchia, którą dowodzi święty Tomasz za pomocą logicznego wnioskowania.

Filozofia świętego Tomasza jest w pewnym sensie analogiczna do myśli Juliena de la Mettrie’ego. Mimo radykalnych różnic światopoglądowych uważam, że mieli podobny sposób myślenia. Julien de la Mettrie jako ateista usunął tylko Boga i wszystko co wynika z chrześcijańskiej doktryny. Według niego świat jest mechanicznie skomponowaną rzeczywistością, w której człowiek wcale nie jest zagubiony. Od Tomasza różni się jednak tym, że stawiał człowieka na tym samym poziomie co zwierzęta. Wywyższanie się ludźmi nad zwierzętami to tylko przejaw pychy. Mimo radykalnych poglądów ośmieliłbym zaryzykować stwierdzenie, że de la Mettrie to Akwinata ateizmu.

Nie ma co prawda Boga, ani hierarchii bytów, ale jest rzeczywistość, którą można pojąć w logiczny sposób.
Podsumowując, człowiek nie jest wątłą trzciną zagubioną we wszechświecie. Podążałbym w tym przypadku za sposobem myślenia Arystotelesa, Akwinaty i de la Mettrie’ego. Wątpliwości Pascala moim zdaniem wynikają z jego głębokiej religijności, która konfrontuje się z rzeczywistością, która nie przedstawia żadnej istoty wyższej w taki sposób w jaki chciałby ów filozof. W twardym i zmechanicyzowanym i materialistycznym świecie nie ma miejsca na żadną istotę wyższą, więc w tym przypadku przemawia do mnie bardziej de la Mettrie, gdyż, podążając za doktryną Hume’a, religijne przekonania wynikają tylko z ludzkich uczuć. Znaczy to, że jednak człowiek jest słaby, ale wszechświat nie jest wcale żadnym bezkresnym jądrem ciemności, którego nie sposób pojąć.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments